100 dni igrzysk, to się nazywa dopiero rozrywka!
Walki gladiatorów nie były aż takim koszmarnym spektaklem zanim nie powstało Rzymskie Koloseum, wraz z którego otwarciem cesarz Tytus, z rodu Flawiuszy ogłosił równo sto dni Igrzysk. A wiemy to z opisów między innymi starożytnego poety Marcialisa, jego przekaz zachował się do naszych czasów jako jedyny od naocznego świadka – pierwszego dnia otwarcia Koloseum i igrzysk. Hitem tego dnia była walka dwóch największych gladiatorów owego okresu, a byli nimi dwaj przyjaciele Verus i Pliskus. Walka ów rozpoczęła się bardzo późnym popołudniem, po występach dzikich zwierząt na początku, walkach pomniejszych gladiatorów i egzekucjach przestępców w przerwach na Lunch. Weszli oni na arenę, po czym zapewne słowami „idący na śmierć pozdrawiają cię! ”, skierowali się ku cesarzowi. Są to słowa którymi wszyscy gladiatorzy pozdrawiali cesarza przed walką na śmierć i życie. Sam pojedynek trwał bardzo długo, niestety żaden z oponentów nie odnosił przewagi dlatego tez po ponad godzinnej walce, cesarz wspaniałomyślnym gestem oznajmił, powstając z trybuny – że w pojedynku pomiędzy Verusem a Pliskusem nie ma zwycięzcy. Obydwaj są zwycięzcami albowiem są tak dobrzy, że aż nie pokonani, dlatego cesarz darował i wolność. Symbolem tym było wręczenie drewnianego miecza każdemu z nich. Warto wspomnieć że Pliskus był pojmanym Gallem, zaś Verus urodził się jako wolny Rzymianin, potem za długi stał się niewolnikiem. Od tamtej pory rozrywka w Koloseum Rzymskim trwała przez kolejne czterysta lat. Choć czasy były mętne, albowiem dziś nie do wyobrażenia jest rozrywka, w której zabija się ludzi dla publiki – faktem jest że to pozwalało cesarzom Rzymskim rządzić, utrzymując pokój w Rzymie. A przede wszystkim inicjator budowy cesarz Wespazjan i jego syn Tytus doczekali się własnych pomników, największym są istniejące po dziś ruiny Koloseum właśnie. Ale najważniejsza jest technologia, koncepcja budowy areny Koloseum, oto podstawa budowy współczesnych stadionów.