Alkohol to nie jest zabawa
Naukowcy dowodzą że o rozwoju ludzkiej cywilizacji, jej osiedlania się decydowały nie tylko czynniki takie jak zaniechanie zbieraczo – wędrownego stylu życia na rzecz osiedlenia się i uprawy roślin. Decydował również o tym alkohol, najprędzej jednak piwo. Paradoksalnie bowiem zadaniem piwa nie było powszechne upijanie się i zabawa, lecz fakt że fermentacja alkoholowa ziarna zbóż zabija ogrom bakterii właśnie. A to było istotnym problemem kiedy ludzie poczęli się osiedlać masowo w jednym miejscu, ich ścieki bowiem zatruwały źródła wody siłą rzeczy, tymczasem pijąc piwo – znikome ilości spożywali wody tym samym. Paradoksalnie więc alkohol był również czynnikiem stymulującym przetrwanie dawnych ludzi. Być może dlatego zarówno Królowa starożytnego Egiptu Hatszepsut – uczyniła jeden dzień w roku gdzie królowała jedynie zabawa i pijaństwo. To samo czynili starożytni Grecy, czcząc Dionizosa, a nawet bywalcy starożytnej świątyni Stonehenge – z kolei tam obchodzono świątecznie dzień przesilenia zimowego i letniego, towarzyszyła temu huczna, suto zakrapiana alkoholem zabawa i orgie. W czasach obecnych kiedy woda jest chlorowana i przegotowywana z bezpiecznych ujęć, czy też w butelkach – alkohol służy jedynie towarzyskim celom, których istotą jest relaks i zabawa. Ale trzeba zawsze z tym uważać bo nadmiar alkoholu spowoduje ostatecznie jednak wielkie cierpienie. Na drugi dzień zwykle zabawa kończy się wielkim bólem głowy, żołądka i równie wielkim pragnieniem. Naukowcy nie w tej sprawie jednak nie pozostawiają żadnych złudzeń – wypada koniecznie mniej pić, bowiem na kaca nie ma żadnego jednak lekarstwa. Wieloletnie badania wykazują iż wszelakie domowe sposoby nie skutkują. Próżno jeść jajecznicę na tłustym boczku, pić rosół. Ratunku nie człowiek nie odnajdzie również w aptekach, dostępne bez recepty – przeciwbólowe specyfiki nie przynoszą ulgi wcale. A i klin nie skutkuje, opóźnia on po prostu trzeźwienie. Należy odcierpieć i nawadniać organizm jedynie.