Euro 2012 to rozrywka dla ludu

Resort edukacji narodowej proponuje samorządom możliwość zawieszania codziennych zajęć lekcyjnych na czas rozgrywek meczy piłkarskich, w okresie piłkarskiej spartakiady jaką jest Euro 2012. Lokalne samorządy, czyli według prawa czynniki administrujące i utrzymujące szkoły w krają, będą w stanie zawieszać zajęcia dodatkowo również w przedszkolach na swoim terenie, takie bowiem założenie zawierają się w aktualnym projekcie rozporządzeń MEN. Co ciekawe, istotną przesłanką ku temu projektowi nie jest wcale zapewnienie dostępu do możliwości oglądania meczy dzieciom, albowiem jest to rozrywka, bynajmniej w tym wydaniu dorosłych ludzi raczej, celem ów działań jest zapewnienie bezpieczeństwa dzieciaków. Rozrywka ta bowiem, zdaniem autorów owego projektu, niesie bowiem za sobą możliwości nader utrudnionego dojazdu do szkół, przedszkoli oraz powrotu dzieci do domów po zajęciach. Ponadto wyjaśnieniem drugim jest – cokolwiek pokrętnym jednak, możliwość wystąpienia znaczących utrudnień w organizacji zajęć szkolnych i dydaktycznych w czasie Euro właśnie. W związku z projektem rozporządzenia, zawieszenie zajęć szkolnych i przedszkolnych będzie mogło następować, tylko i wyłącznie w dniach kiedy będą rozgrywane mecze mistrzostw Europy. Interesującym jest że stołeczna Warszawa właśnie, jako gospodarz Euro 2012 będzie organizatorem całkiem pokaźnej liczby piłkarskich spotkań, będzie ich aż pięć. Siłą rzeczy rozrywka tam skutkować może tym że lokalny samorząd, czyniąc niejako prezent dzieciakom - zawiesić będzie mógł zajęcia dzieciakom na prawie tydzień! Trochę to nie fair play gra ze strony inicjatorów ów rozporządzenia, dzieciaki zaś wszystkie powinny być wychowywane w sportowym duchu fair play przecież. Rozrywka jednym, a figa z makiem drugim – tak się przecież nie godzi, wszystkie szkoły powinny mieć na czas mistrzostw wolne od zajęć, bez względu na to czy jest to gmina stołeczna Warszawa, czy gmina zadupie dolne.