Gry uczące przetrwania w życiu

Do dość zaskakujących wniosków doszli badacze, badający przez okres dwustu pięćdziesięciu dni graczy, grających w znaną i krwawą grę - "World of Warcraft". W opinii naukowców ów niezwykle chodliwa sieciowa gra, w zasadzie uczy zachowań, które okazują się niezwykle przydatne w życiu codziennym. Przy czym nie jest tutaj obiektem pochwały fakt że gra zawiera dramatyczne sceny i fabułę, ale przede wszystkim fakt, budowania wzajemnych relacji interpersonalnych młodych zwykle graczy. Do wniosków takich doszedł między innymi, etnolog ze Szwecji - Peder Stenberg, on bowiem nadzorował owe 250 dni badań, mających na celu poznawaniu reguł i celów tejże gry. Drogą tego eksperymentu ustalił on, iż niepisane - niejako normy społeczne, w komitywie ze wzajemnym współdziałaniem graczy pozwala im, de facto na zdobywanie doświadczenia, które pozytywnie wpływa na rzeczywiste sytuacje i relacje w życiu. Użytkownicy tejże sieciowej gry, paradoksalnie uczą się rozwiązywać problemy i konflikty, a nawet rozwijają w sobie zdolności przywódcze. Co ciekawe, do niedawna sama nawet organizacja pomagająca uzależnionym od komputerów i gier - Youth Care Foundation, określała gry z serii "World of Warcraft" – najbardziej wciągającą i zepsutą kokainą świata gier. Jakby na to nie spojrzeć, w zasadzie punkt widzenia zmienia się wraz z punktem siedzenia. Dawnymi czasy bowiem grą uczącą strategii i przywódczego pojmowania zagadnienie były szachy. Do niedawna ludzie nawet pasjonowali się jak to Kasparow – arcymistrz szachowy grał z komputerem Blue. W aktualnym pojęciu szachy jest już to równie zamierzchła przeszłość jak emirowie Grenady i Kordoby. Dziś liczą się odrealnione sond lify i tym podobne, wirtualne interakcyjne gry. Ciekawostką w tej mierze jest pewien gadżet, którym mają być obdarowywaniu Unijni urzędnicy i dygnitarze odwiedzający nasz kraj, w czasie półrocza przewodnictwa Polski w U.E. Ów gadżet to bączek kręcony, zachęcać ma on do gry w czasie nudnych spotkań.