Kabaret to najlepsza polska rozrywka
Nowa fala kabaretów z Lubuskiego zagłębia kabaretowego podbija serca publiczności, zarówno w Lubuskiem, jak i w całej Polsce. Ostatni program który wystawia na scenach kabaret czysta poezja – pod jakże wieszczącym tytułem „psycho – survival” idealnie oddaje współczesną rzeczywistość Polski, dodajmy – rzeczywistość która skrzeczy. Rozrywka to jest przednia, zważywszy na skecz pod tytułem Placówka – czyli ślimak Niunio II. Dzięki otwarciu europejskich granic Polacy mogą podróżować i podejmować pracę, tym niemniej wszędzie dobrze ale w domu najlepiej, jak mówi przysłowie. A co w Polsce jest najlepsze? Piłka nożna, narzekanie, pozerstwo w myśl zasady : „ co tu robić aby nic nie robić, ale zarobić”, względnie w myśl zasady: „szukam pracy lżejszej od spania” to co jest, zdać by się mogło specyfiką wielu rodaków mentalności jeszcze, aczkolwiek nie w stu procentach, tym niemniej gro kraju takie ma odniesienia. Dlatego Ślimak Niunio w wykonaniu jakim ukazuje go kabaret czysta poezja jest idealnym przedstawicielem kombinacji dla przetrwania która się wpisuje ku przetrwaniu innych kombinatorów, przykładowo członków PZPN – Polskiego Związku Piłki Nożnej, ale i samych piłkarzy także. O czym mówi piosenka ze skeczu „..trzej przyjaciele z boiska, bramkarz, skrzydłowy, napastnik zawsze się razem trzymali nawet gdy się odlewali, gdyż w piłkę wcale nie trzeba grać umieć, wystarczy ładnie wyglądać, włoski mieć żelowane i uśmiech jak Monalisa – Gioconda…” itp. Kto widział bowiem triumfy Polskiej piłki nożnej? Odpowiadać nie trzeba. Piłka nożna zdaniem działaczy ma zapewniać kibicom atrybuty takie jak rozrywka zapewne, nie zwycięstwa – tak jest chyba w opinii wielu, tzw. „działaczy”, gdyż od z górą czterdziestu lat w tym względzie Polscy piłkarze nie odnieśli sukcesu, na stadionach zaś nic tylko burdy rok roczne. Całe szczęście że jesteśmy w 2012 współorganizatorami Euro, a nie gralibyśmy na mistrzostwach, zważywszy na wyniki gry naszej reprezentacji.