Kibolska Polska – czyli jaki jest koniec gry
Po zamieszkach na mistrzostwach Polski w Bydgoszczy, nic nie przyniosło rezultatów, w Polsce bowiem dochodzi też do tego że w Słomnikach, Małopolska w czasie meczu lokalnych drużyn juniorów, dwaj piętnastoletni młodzieńcy pobili siedemnastoletniego piłkarza przyjezdnej drużyny do tego stopnia, że ten ze złamaniami wylądował w szpitalu. Paradoksalnie nikt z rodziców owych chuliganów nie poczuwa się do odpowiedzialności swoich dzieci, zrzucając wszystko na karb prowokacji i emocji. Pytanie czy cywilizowani ludzie powinni się tak zachowywać? Jeśli tak, to już wiadomo skąd się biorą Kibole agresywni na stadionach, niszczący barbarzyńsko widowisko każdej piłkarskiej gry, nie zależnie czy jest to ekstra, pierwsza, druga czy czwarta klasa. Jeśli ludzie nie pójdą po rozum do głowy to nawet uruchomiany jesienią w stolicy wielkopolski - Poznaniu stadionowa sala natychmiastowych rozpraw, zda się jedynie psu na budę. System uproszczonych rozpraw jest wprowadzany przez ministerstwo sprawiedliwości, który docelowo ma funkcjonować jako środek prewencyjny w czasie rozgrywek piłkarskich Euro 2012. Ów stadionowe sądy mają działać na stadionach Lecha Poznań, lecz także w Warszawie, Wrocławiu oraz Gdańsku. Zdecydowano odgórnie że w okresie jesiennej gry ekstraklasy odbędą się symulowane rozprawy, mające na celu przetestowanie systemu i przygotowanie się w najlepszy sposób na funkcjonowanie rozpraw „plenerowych” na czas Euro rozgrywek. Sale używanych w tym celu sądów, służyć będą tylko przypadkach w nieskomplikowanych, jak : czyny o charakterze chuligańskim, jedynie wówczas gdy dostępny będzie materiał dowodowy – nagrania z monitoringu. Ministerstwo sprawiedliwości argumentuje również że jeśli w czasie jesiennej gry, rozwiązania zdadzą egzamin, niewykluczone jest wtedy że na przyszłość, w rozlicznych miejscowościach, wraz z zakończeniem Euro 2012, będą one standardowo stosowanym rozwiązaniem, nie jedynie w odniesieniu do rozgrywek sportowych.