Władza zabawa szaleńców?
Władza zawsze oznacza ogrom przywilejów, a już na pewno władza absolutna. Abstrahując sławetny Winston Churchill mawiał : „Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, cała zabawa jednak polega na tym że człowiek dotąd nic lepszego nie wymyślił”. Bynajmniej sam Wiston nie chciałby żyć w czasach Rzymskiego cesarza Kaliguli, albo na wyspie Capri razem z cesarzem Tyberiuszem, wujem tego powyższego. Kaligula, skądinąd był człowiekiem chorym psychicznie, cechowały go zachowania maniakalno – depresyjne. Przez cztery lata, gdy objął władzę absolutną w cesarstwie Rzymskim, palił, mordował i trwonił zasoby finansowe cesarstwa na swoje własne zachcianki, po prostu traktował władzę, jakby to była zwyczajnie zabawa. Co ciekawe najzwyklejszy lud Rzymski wielbił swojego tyrana albowiem zabijał i dręczył on głównie szlachetnych senatorów, którzy mogliby zagrozić jego władzy. Dla zwykłego ludu taka postawa to nie była tylko zabawa, ale przejaw sprawiedliwości, cokolwiek pokrętnie rozumianej, niemniej zawsze. Biedota raczej nie była szczególnie akceptowana w gronie możnowładców i odwrotnie też. Jednym z upokarzających i kosztownych pomysłów Kaliguli było na przykład, ustawienie rzędami statków wzdłuż całej zatoki w której znajdował się port Pozzuoli, następnie wypełnienie ich ziemią i zatopienie. Takim sposobem powstał most długi na wiele kilometrów, którym Cesarz jeździł konno w tą i spowrotem, przez cały dzień na oczach zdumionych senatorów. Była to dla niego niezła zabawa, ale dla nich był to jednak kolejny dowód na to, że może on zrobić wszystko, a nikt nie śmie go powstrzymać. Następnym tego dowodem jest wzniesienie ogromnego pływającego pałacu i świątyni Diany na jeziorze Neme. Były to ogromne budynki stojące na łodziach większych od Titanica, ruiny owych łodzi odkopali już naziści Mussoliniego, wypompowując całą wodę z Jeziora. Cała zabawa z tyranami polega na tym, że mogą robić wszystko cokolwiek zechcą, od dawien, dawna ludzie sami tworzą tyranów.