Cała zabawa z maturą
Światowe dane dowodzą że wykształcenie nie gwarantuje znalezienia dobrej pracy. Zaś Peter Thiel – miliarder, twórca PayPal – systemu internetowych płatności, kontynuuje inicjatywę, płaci młodym ludziom za to, by porzucali studia i rozwijali niezależne, własne biznesy Gwarancją sukcesu nie jest dyplom, o czym zaświadcza nawet sam Bill Gates, Steve Jobs, Adam Małysz, Edyta Górniak, Lech Wałęsa, Carnegie i słynny reżyser Steven Spielberg. Zaprawdę można by tak wymieniać w nieskończoność, paradoksalnie ludzie owi przetrwali kryzys finansowy nawet, w przeciwieństwie do tych co go wywołali – analityków bankowych z dyplomami. Paradoksalnie symptomem ów prawidłowości jest zabawa - tego roczna, całkiem spora pomyłka CKE w testach maturalnych. Widać zgubiła ich rutyna i brak kreatywności, na zasadzie – czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Dla ludzi sukcesu wręcz jest najistotniejsza kreatywność właśnie, nie pieczątki na dyplomie, firma bowiem ma przynosić zyski, nie laurki. Matura z błędami to jest coś, obecna miała w pierwszej jej części arkusza maturalnego z polskiego języka, w poleceniach ogólnych widniało zdanie o tym, iż w zadaniach zamkniętych koniecznym jest uwzględniać jedną jedynie, akuratnie odpowiedź. Szczegółowe wytyczne były diametralnie odmienne jednak. Był to błąd logiczny. Zdający informowali o rozbieżnościach treści poleceń i szczegółowych wskazówek w pytaniach. Arkusz składał się z wielu pytań, a odpowiedź należy wybrać jedynie z zaproponowanych przez CKE. Tymczasem reakcja była jedynie taka że ów logiczna niekonsekwencja w poleceniach będzie uwzględniana przez CKE, w ocenianiu odpowiedzi, w sposób nie mający negatywnego wpływu na rezultaty osiągnięte przez maturzystów. Jest to cokolwiek pokrętna reakcja bynajmniej. W domyśle bowiem, może to znaczyć że albo się wcale pytań nie bierze pod uwagę, wtedy po co komu w ogóle egzamin maturalny, albo odpowiedzi będą wybiórcze, a to już nie zabawa niemniej polskiego życia norma.