Zagrożenie terroryzmem to nie jest zabawa
Pod każdą szerokością geograficzną na świecie ludzie obawiają się terrorystów, a tym bardzie od kiedy amerykańskie służby zabiły, poszukiwanego przez dziesięć lat Osamę Bin Lagena, ludzie panicznie niemal boją się realnej możliwości zemsty terrorystów. Gdy skończyła się zabawa w kotka i myszkę Osamy z Amerykańską machiną wojenną, eksperci poczęli się zastanawiać co dalej będzie. Wielu jest bowiem nie w smak śmierć szefa Alkajdy i już się odgrażają, wszem i wobec – krwawą zemstą. Dlatego też wszelakie nawet najmniejsze podejrzenia i sygnały, gdziekolwiek na świecie są traktowane zupełnie na serio, to już przestała być zabawa. Amerykanie zawracają powrotem na lotniska samoloty, gdy w toaletach odkrywa się kartki z napisem „Allach jest Wielki”, lub coś w tym rodzaju. Zaś u naszych sąsiadów Niemców, policja zatrzymała i ewakuowała cały skład pociągu pasażerskiego, w obawie przed terrorystycznym zamachem, kiedy jakiś dowcipniś zapewne – myśląc że to może być fajna zabawa – zostawił w restauracyjnym wagonie płytę CD, podpisaną : "Allah zabije wszystkich nas". Płytę obecnie badają intensywnie, zupełnie już na serio federalni eksperci, pociąg zaś (Intercity Expres do Berlina), we Fryburgu Bryzgowijskim nakierowano na tor boczny, po czym ewakuowano ćwierć tysiąca pasażerów jego. Przeszuno intensywnie cały skład pociągu, sprawdzając centymetr po centymetrze, czy w wagonach nie zdeponowano jakiegokolwiek ładunku wybuchowego – na całe szczęście nic nie znaleziono, wynika że być może, mógł być to głupi żart – ot szczeniacka zabawa. Bynajmniej nikomu nie było do śmiechu, ostatnie sondaże telewizji ARD i tygodnika "Die Welt" pokazują, iż gro Niemców realnie obawia się, odwetowych ataków terrorystycznych, będących skutkiem zabicia Osamy bin Ladena. Blisko osiemdziesiąt procent ludzi uważa iż terrorystyczne ataki mogą mieć miejsce na obszarze Niemiec właśnie. Dane mówią że obawiać powinna się również Polska, z racji być względnie łatwym celem.